Jak piekarnia z Oleśnicy obniżyła koszty ogrzewania o 4200 zł miesięcznie
Pan Adam prowadzi rodzinną piekarnię w Oleśnicy od 19 lat. W marcu 2024 roku jego rachunki za gaz osiągnęły rekordowy poziom 14 380 zł, co postawiło pod znakiem zapytania sens dalszego wypieku tradycyjnego chleba. Zamiast szukać oszczędności w tańszej mące, wspólnie znaleźliśmy pieniądze tam, gdzie nikt nie zaglądał — w kominie.
Problem, który zjadał zyski co noc
W piekarni przy ul. Wojska Polskiego pracują trzy duże piece wsadowe. Każdy z nich generuje ogromne ilości ciepła, które przez lata po prostu uciekało na zewnątrz. Podczas naszej pierwszej wizyty 12 kwietnia 2024 roku zmierzyliśmy temperaturę spalin — wynosiła ona aż 214 stopni Celsjusza. To czysta energia, za którą pan Adam płacił PGNiG, a potem wypuszczał ją prosto w powietrze nad Oleśnicą. Przy obecnych cenach paliw takie marnotrawstwo to prosta droga do zamknięcia interesu.
Właściciel był sceptyczny. Myślał, że nowoczesna ekologia to wydatek rzędu 150 tysięcy złotych na pompy ciepła, które przy specyfice piekarni mogą się nie sprawdzić. My jednak sprawdzamy fakty, nie obietnice. Wykonaliśmy audyt, który trwał dokładnie 5 godzin i 20 minut. Wyliczyliśmy, że instalując prosty wymiennik ciepła spaliny-woda, możemy ogrzać całą wodę użytkową oraz wspomóc centralne ogrzewanie w części biurowej i socjalnej o powierzchni 87 metrów kwadratowych.
Sprawdzamy fakty, nie obietnice. Liczymy każdą kilowatogodzinę, bo w biznesie sentymenty nie płacą rachunków.
Rozwiązanie bez zbędnego gadania
Zdecydowaliśmy się na montaż lokalnego systemu odzysku ciepła opartego na wymienniku płaszczowo-rurowym. Cała instalacja zajęła ekipie 3 dni robocze, a prace prowadzono między 10:00 a 16:00, aby nie przerywać nocnego cyklu pieczenia. Koszt całej inwestycji, wliczając materiały i robociznę, zamknął się w kwocie 54 320 zł netto. To mniej niż cena jednego nowego pieca, a efekt przeszedł oczekiwania właściciela już w pierwszym miesiącu od uruchomienia zaworów.
Zastosowaliśmy 42 metry izolowanych rur miedzianych oraz zbiornik buforowy o pojemności 850 litrów. Dzięki temu woda w kranach i w kaloryferach ma teraz stałe 55 stopni Celsjusza, a piekarze nie muszą już zużywać ani grama gazu do jej podgrzania. System jest prosty w obsłudze — pan Adam musi jedynie raz na kwartał sprawdzić drożność filtrów, co zajmuje mu około 18 minut. Ekologia to po prostu czysty zysk, jeśli podejdzie się do niej z głową i kluczem płaskim w ręku.
Warto podkreślić, że uniknęliśmy skomplikowanej elektroniki. W EKO-Efekt Doradztwo wiemy, że w warunkach zapylenia mąką im prostszy mechanizm, tym rzadziej się psuje. To kluczowe w małych zakładach, gdzie nie ma etatu dla konserwatora instalacji.

Konkretne liczby po 6 miesiącach
Dane z października 2024 roku są jednoznaczne. Średnie miesięczne zużycie gazu spadło o 26,4%. W przeliczeniu na złotówki, pan Adam zostawia w kieszeni średnio 4 187 zł każdego miesiąca. Przy obecnym tempie zwrotu, cała inwestycja spłaci się w 12,9 miesiąca. To nie są teoretyczne wyliczenia z folderów reklamowych, ale realne przelewy, których właściciel nie musi już wykonywać na konto dostawcy energii.
Dodatkowym zyskiem jest poprawa komfortu pracy. Wcześniej w okolicach pieców temperatura latem dochodziła do 38 stopni. Dzięki lepszemu zaizolowaniu czopuchów i skierowaniu energii do wymiennika, temperatura spadła o 4,2 stopnia. To może wydawać się mało, ale dla pracowników stojących przy łopatach przez 8 godzin, to kolosalna różnica. Piekarnia uchodzi teraz za jedną z najnowocześniejszych w powiecie oleśnickim, choć maszyny mają ponad dekadę.
Zostawiamy w kieszeni 4 187 zł miesięcznie. Inwestycja spłaci się w niespełna 13 miesięcy.
Jak sprawdzić potencjał u siebie?
Każdy zakład, który używa procesów termicznych — czy to wędzarnia, lakiernia, czy mała odlewnia — traci pieniądze przez komin. Pierwszym krokiem nie jest zakup drogich urządzeń, ale rzetelny pomiar. My w EKO-Efekt Doradztwo nie sprzedajemy gotowych zestawów z katalogu. Przyjeżdżamy z pirometrem, analizatorem spalin i kalkulatorem. Jeśli z obliczeń wyjdzie, że zwrot potrwa dłużej niż 3 lata, otwarcie o tym mówimy i odradzamy inwestycję.
W przypadku piekarni w Oleśnicy kluczowe było wykorzystanie istniejącej infrastruktury. Nie zrywaliśmy podłóg, nie kuliśmy ścian w sklepie. Wykorzystaliśmy wolne miejsce pod sufitem w magazynie mąki na montaż bufora. Takie podejście pozwala na modernizację bez zatrzymywania sprzedaży nawet na godzinę. Jeśli Twój rachunek za energię przekracza 8 000 zł miesięcznie, prawdopodobnie marnujesz przynajmniej 1 200 zł, które mogłyby zostać w firmie.



